Byłam dzisiaj u lekarza, tak, tak- "przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba", ale nie tym razem- mężczyzna, kole 40-stki, wysoki, szczupły, chyba kawaler, tzn. brak obrączki nie świadczy, ale mój nos mi to mówił...nie podobał mi się, nie w moim typie. W zasadzie nie mam określonego typu, ale potrafię powiedzieć , który nim nie jest, ten nie był. Badał mi brzuch, dobrze, niech będzie -macał, w związku z konkretną dolegliwością, ale nie czułam się z tym komfortowo, a jak wypalił- "Czy pani sobie używa?" (zaznaczam, że to nie ginekolog, nie seksuolog itp.), to już poczułam się co najmniej dziwnie i nie wiem co odpowiedziałam;)
Kobieta zwyczajna, jak te wszystkie krytykowane przez płeć męską- kobiety, co plotkują, stroją się, a w głowie fiu bździu, poza tym kuku na muniu i trele morele :-) Czasami na krańcu świata, czasami w kuchni przy garach, bywa, że śpiąca królewna lub księżniczka na ziarnku grochu. Poza tym z tobołkiem doświadczeń życiowych. Zdarza się, że poruszam się po omacku jak dziecko we mgle w oparach absurdu.
poniedziałek, 9 września 2013
niedziela, 8 września 2013
Krótka pamięć
No, i po wakacjach. Jak zwykle było duuużo planów, a niewiele z tego wdrożyło się w życie, np. remont mieszkania. Trudno. W pracy za to kocioł, a pan Miecio- ochroniarz, złożył mi propozycję ożenku, gdym opalona, wypoczęta i ogólnie jakaś taka wygładzona, wróciła po urlopie do firmy. Miło, ale przypomniałam panu Mieciowi, że ma już żonę, a wielożeństwo, póki co, w naszym kraju oraz kulturze jest zabronione i niemile widziane. Co innego - kochanki, nałożnice i inne, te były, są i będą.
Ale wspomniany uroczy pan ma swoje niezłomne zasady i żadne takie nie wchodzą w grę. Póki co, pozdrawiam szanowną mieciową małżonkę, życząc wszystkiego najlepszego z okazji długiego wspólnego pożycia, tak długiego, że można było o nim zapomnieć ;-)
Pan Miecio troszkę podobny do Chaplina, ten wąsik, ach ten wąsik ;-)
Poczekam...
Ale wspomniany uroczy pan ma swoje niezłomne zasady i żadne takie nie wchodzą w grę. Póki co, pozdrawiam szanowną mieciową małżonkę, życząc wszystkiego najlepszego z okazji długiego wspólnego pożycia, tak długiego, że można było o nim zapomnieć ;-)
Pan Miecio troszkę podobny do Chaplina, ten wąsik, ach ten wąsik ;-)
Poczekam...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

