czwartek, 11 lipca 2013

Głowa mnie boli


Dzisiaj zapytałam  przyjaciela, co lub kogo zabrałby ze sobą na bezludną wyspę. Po długim namyśle odparł, że kotkę Kiniusię, bo ona zawsze zadowolona jak ją drapie za uszkiem, mało je, jak trzeba to zapoluje, no i nie zrzędzi, a poza tym będzie oczekiwał, że ktoś trafi jeszcze na tę wyspę i to będzie wspaniała kobieta o cudownych kształtach i bystrym umyśle...Na to ja odparłam, że ja się na wyspę nie wybieram, tak więc może się nie doczekać...

Kotka w wersji zimowej